- Post
- Data, Postujący
-
Różnie to bywa, ale wydaje mi się, że z czasem ludzie, którzy dojdą już do stanowiska kierowniczego zapominają o tym jak to jest być podwładnym, początkowo może chcą uchodzic za fajnych, równych, a z czasem coraz bardziej stają się "górą", "władzą". Z czasem może przestaje im zależeć na dobrych układach z pracownikami, a liczy się tylko zysk, tylko własne ambicje, tylko własny tyłek, by nie podpaść władzy wyższej. Czasem ciężar odpowiedzialności za firmę, instytucję daje o sobie znać. Nie ma co tu generalizować, bo są ludzie i ludziska. Szacunek większy albo mniejszy powinni mieć, w końcu powinni zatrudniać takich pracowników, którzy ich zdaniem są godni szacunku.cytuj
-
4.02, 12:36:19
fiore93
-
W prywatnej firmie łatwiej o szacunek przełożonego, bo w końcu zależy mu na pracowniku. Na państwowym z reguły każdy sobie rzepkę skrobie.cytuj
-
5.02, 13:44:46
totylkoizka
-
Oj , pracowałam w instytucji , z którą każdy z nas ma kontakt (nie ważne jaka to firma) .Byłam szczęśliwa kiedy dostałam pracę - wiadomo pewna firma , dobry socjal , kontakt z ludźmi . Szefowa wydawała się być miłą osobą. A tu psikus - brak szacunku dla podwładnych , wymagania ponad to co robić powinnyśmy , ciągłe pretensje , podkopywanie poczucia własnej wartości u pracowników , mobbing. Jednym słowem koszmar. Najgorsze ,że w tej instytucji jest to na porządku dziennym - szefowa to bóg i tylko jej zdanie liczy się w kadrach . Jeśli podpadniesz , bo nie chcesz zostać na darmowych nadgodzinach lub nie daj boże masz czelność poprosić o opiekę , bo nie masz z kim dziecka zostawić , a nie chcesz brać zwolnienia od lekarza masz przechlapane . Dzięki Bogu już zrezygnowałam z tej pracy . Teraz pracuję na własny rachunek i jestem zadowolona :)cytuj
-
5.02, 16:17:46
monikasz
-
Wszystko to kwestia na kogo trafisz, ale też konsekwencja kultury firmy. Jeśli taka nastawiona jest wyłącznie na wynik, niezależnie od teo jak on ma być zrobiony, to o szacunek raczej trudno. Wyciska się ludzi jak cytrynę i na szacunek zostaje bardzo mało miejsca... Byłam, widziałam. Odeszłam i nie żałuję.cytuj
-
5.02, 20:17:54
Ja, Sylwia
ODPOWIEDZ
Jesteś niezalogowany: ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ



