iWoman.pl Forum Rodzina Dzieci Bad mothers: dziecko wrzeszczy, ja utyłam

Grupa: Rodzina / Dzieci

Bad mothers: dziecko wrzeszczy, ja utyłam
26.05.10, 09:52:48
~Gość
przykład Chylińskie jest idealny, ale Komorowski i Tusk wygnał dzieciaki od 5 roku życia do szkoły i kobiety wreszcie nie muszą ich oglądać a dzieki krótkiemu urlopowi macieżyńskiemu i dofinansowania z europy do żłobków kobiety w ogóle nie muszą oglądać bachorów. No i dzieki reformie szkolnictwa można je wygnać już w roku życia do roboty na zmywak, he, he, he.
cytuj #
pogorulez 26.05.10, 10:03:13
pogorulez
nareszcie, powiem tak, bo mam dosyć słodkiego widoku matek, wiecznie uśmiechniętych, które atakują z reklam i z telewizji, a rzeczywistość jest zecydowanie mniej słodka, niektóre kobiety wracają do pracy, aby do reszty nie zwariować z małym dzieckiem, neistety.
cytuj #
ania_om 26.05.10, 11:51:09
ania_om
Ja zgadzam się ze stwierdzeniem: ile kobiet, tyle pomysłów na życie.Muszę przyznać, że ten artykuł trochę mnie przeraził. Ja swoje macierzyństwo wspominam bardzo dobrze, jako jedną z najwspanialszych chwil w moim życiu. Nie mówię, że było mi łatwo. Zdarzały się chwile, w których łzy pojawiały się w oczach. Ale dziecko wszystko wynagradza: jego uśmiech, pierwsze ząbki, pierwsze słowa. Nieszczęśliwa matka, to nieszczęśliwe dziecko.
cytuj #
26.05.10, 11:55:16
~Konto usunięte
Dobrze, że co jakiś czas taki temat zostaje poruszony, młode matki, które właśnie zaczynają swą przygodę z macierzyństwem powinny mieć świadomość tego co rzeczywiście je zastanie po narodzinach swej upragnionej pociechy, że niezły wycisk dostaną, że mają prawo być zmęczone i nie muszą udowadniać całemu światu że są jakieś nadzwyczajne.
cytuj #
26.05.10, 12:05:35
~Konto usunięte
Śiwtny atrykuł,pokazujący tak odmienne spojrzenie na terażniejsze macierzyństwo. Pokazywanie młodych,uśmiechniętych mam z pięknym bobasem,mocno zniekształaca rzeczywisty obraz, wiecznie trwającej "na posterunku" i nie mającej dla siebie zbyt wiele czasu współczesnej mamy.
cytuj #
lelele 26.05.10, 13:05:51
lelele
Gdy moje maleństwo miało miesiąc większośc odwiedzających bombardowało mnie pytaniem "kiedy mam zamiar wrócić do pracy"???? !!!! Było to najgłupsze pytanie, które ja odbierałam następująco: dosyć dobrego mamuśko teraz do roboty! Tylko ciekawe co ja miałam zrobić z moim dzieckiem? Zawinąć je na plecy i udawać, że go nie ma? Jesteśmy kobietami.. a nie jakimiś uśmiechniętymi wielbłądami zaganianymi w karawanach...
cytuj #
grabusia4 26.05.10, 13:42:05
grabusia4
zgadzam się z tym , to że jestem matką nie znaczy że nie mam swoich marzeń , pragnień i że chciałabym choć raz na jakiś czas być najważniejsza, jestem zmęczona nieprzespanymi nocami , ząbkowaniem , marudzeniem przy jedzeniu , histeriami i brakiem chwili oddechu co wcale nie znaczy ze jestem zła matka , kocham syna nad zycie, nie jestem zawsze umalowana i usmiechnieta , nie mam nigdy obiadu z dwóch dan ,ani uprasowanych z obu stron ubrań i doskolnale zdaje sobie sprawę że to czym mnie karmia media to bzdury , ale fakt że po urodzeniu dziecka byłam rozczarowana a nic w domu nie mogłam powiedziec bo zaraz teściowa skwitowałaby to zdaniem , że nie kocham własnego dziecka , jak mogę? przecież jestem matka i nic wiecej sie nie liczy , nawet to że jestem tez kobieta czy nawet człowiekiem i mam prawo do lepszych lub gorszych dni.
cytuj #
ewcia03bar 26.05.10, 15:59:48
ewcia03bar
he he ja byłam wilorybem ale po porodzie chudłam w oczach no i mój synek nie wrzeszczał doła nie miałam
cytuj #
totylkoizka 26.05.10, 17:04:25
totylkoizka
grabusia4 napisał(a):
zgadzam się z tym , to że jestem matką nie znaczy że nie mam swoich marzeń , pragnień i że chciałabym choć raz na jakiś czas być najważniejsza, jestem zmęczona nieprzespanymi nocami , ząbkowaniem , marudzeniem przy jedzeniu , histeriami i brakiem chwili oddechu co wcale nie znaczy ze jestem zła matka , kocham syna nad zycie, nie jestem zawsze umalowana i usmiechnieta , nie mam nigdy obiadu z dwóch dan ,ani uprasowanych z obu stron ubrań i doskolnale zdaje sobie sprawę że to czym mnie karmia media to bzdury , ale fakt że po urodzeniu dziecka byłam rozczarowana a nic w domu nie mogłam powiedziec bo zaraz teściowa skwitowałaby to zdaniem , że nie kocham własnego dziecka , jak mogę? przecież jestem matka i nic wiecej sie nie liczy , nawet to że jestem tez kobieta czy nawet człowiekiem i mam prawo do lepszych lub gorszych dni.

Otóż to, z jednej strony atakowani jesteśmy przez wyidealizowany przez media świat "celebrytek", a z drugiej dostajemy kopa od stereotypowo do życia nastawionych teściowych etc. A najważniejsze to znaleźć ten złoty środek i nie przejmować się gderaniem czy "widzimisiem" innych.
cytuj #
katarzynaswiat26 26.05.10, 18:01:43
katarzynaswiat26
Celebrytki celebrytkami a rzeczywistość zwykłej kobiety jest inna. Nie dajmy się zwariować.
cytuj #

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Podpis:   
Podaj czwarty znak kodu EhAKm